
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoBurmistrz z kolei zawiadomił prokuraturę.

Jan Koperski w geście protestu opuścił obrady podczas wystąpienia Kamila Kaczmarka. fot. Stanisław Kamiński
Jest ciąg dalszy dyskusji po awanturze w chojnickiej bibliotece. Tym razem wymiana słownych "ciosów" nastąpiła na sesji Rady Miejskiej w Chojnicach. Jan Koperski poinformował, że mailowo otrzymał przeprosiny od Kamila Kaczmarka. W wiadomości radny przeprosił za słowa, których użył. Wezwał jednak do zaprzestania powtarzania w przestrzeni publicznej, jakoby rozkruszył ciastko nad jego głową.
W odpowiedzi Jan Koperski stwierdził, że takiej wiadomości nie może uznać za rzeczywiste przeprosiny. Chodziło głównie o zaprzeczenie rzekomemu rozkruszeniu ciastka.
- Nie sposób zaakceptować sytuacji, w której formułuje pan przeprosiny, jednocześnie negując rzeczywisty przebieg wydarzeń. Jeżeli intencją pana jest rzeczywiste zamknięcie tej sprawy, oczekuję jednoznacznego pełnego i zgodnego z faktami odniesienia się do wszystkich aspektów zaistniałej sytuacji. Każdą inną formę wypowiedzi będę postrzegał jako próbę relatywizowania zdarzenia i działania wyłącznie wizerunkowego.
Jan Koperski
Stwierdził radny Jan Koperski.
Radny Kamil Kaczmarek w odpowiedzi wymienił wszystkie szykany i ataki, jakich, jego zdaniem, doznał od władz miasta i innych radnych. Całą sprawę jeszcze raz opisał jako polityczną manipulację.
- Robicie wszystko, żeby ośmieszyć, wyszydzić, żeby kryminalizować działanie opozycji. Wmawiacie mieszkańcom, że z pociętego filmiku wynika to, że ktoś został okruszony ciastkiem. Gdybym rozkruszył ciastko, gdybym wrzucił je do kawy, to również bym za to przeprosił. Pomimo przebywania w tak patologicznym środowisku jakie wy tutaj tworzycie, wciąż mam w sobie jeszcze sumienie, które rozróżnia dobro od złego.
Kamil Kaczmarek
Ripostował radny Kamil Kaczmarek.
Stwierdził też, że nie ma zamiaru nigdzie uciekać i może ponieść konsekwencje rzekomych manipulacji. Na tej samej sesji burmistrz poinformował, że w sprawie zdarzeń z biblioteki złożył zawiadomienie do prokuratury.
Słuchaj w: