
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoMieczysław Naruszewicz (1923–2006) to postać fundamentalna dla historii polskiego wzornictwa przemysłowego i rzeźby kameralnej. Choć jego wszechstronny talent obejmował tak skrajne dziedziny jak rekonstrukcja zabytków, projekty nadwozi pojazdów czy rzeźba monumentalna, w świadomości kolekcjonerów i historyków sztuki zapisał się przede wszystkim jako współtwórca fenomenu figurek ćmielowskich.
Unikalność projektów Naruszewicza wynika bezpośrednio z jego solidnego wykształcenia rzeźbiarskiego. Studiował w murach krakowskiej ASP pod okiem samego Xawerego Dunikowskiego, by dyplom uzyskać w Warszawie w 1953 roku. Już na początku drogi artystycznej wyróżniał się dbałością o formę – jego praca dyplomowa, obejmująca rekonstrukcję płaskorzeźb na warszawskim Rynku Starego Miasta (m.in. Łasica i Kogut), przyniosła mu Nagrodę Ministra Kultury i Sztuki.
To rzeźbiarskie myślenie przeniosło się do Instytutu Wzornictwa Przemysłowego (IWP), gdzie Naruszewicz podjął pracę w 1956 roku. W zespole z Henrykiem Jędrasiakiem, Hanną Orthwein i Lubomirem Tomaszewskim stworzył nową jakość w dziedzinie drobnej ceramiki.
Kluczową cechą stylistyki Naruszewicza stała się syntetyczność. Eksperci identyfikują w jego dorobku z tego okresu 44 formy, głównie przedstawienia zwierząt. Artysta mistrzowsko redukował anatomiczne szczegóły na rzecz płynnych, organicznych linii. Charakterystycznym zabiegiem było ograniczenie punktów podparcia poprzez łączenie kończyn zwierząt, co nadawało bryłom monolityczny, a zarazem lekki charakter. Ta modernistyczna deformacja nie służyła jednak abstrakcji, lecz wydobyciu esencji charakteru portretowanego zwierzęcia.
Figurki autorstwa Mieczysława Naruszewicza często wyróżniają się największym dynamizmem. Artysta posiadał rzadką umiejętność oddania wrażenia ruchu poprzez specyficzne wygięcie sylwetki obiektu.
Doskonałym przykładem tego zjawiska jest ikoniczna figurka dzikiego kota (projekt z 1958 r.) – https://www.sda.pl/aukcja/obiekty/dziki-kot-cmielow-1958-r-proj-mieczyslaw-naruszewicz-19232006-1958-r,39443,pl. Napięta linia grzbietu, drapieżna wręcz asymetria i zredukowana, smukła forma idealnie oddają naturę skradającego się drapieżnika.
Innym przykładem mistrzowskiej gry formą jest figurka zająca, datowana na lata 60 – https://www.sda.pl/aukcja/obiekty/figurka-zajaca-proj-mieczyslaw-naruszewicz-cmielow-l-60,50431,pl. Tutaj syntetyczność posunięta jest jeszcze dalej. Płynna, obła bryła, w której uszy stapiają się z linią tułowia, tworzy zwartą kompozycję. Naruszewicz rezygnuje z realizmu na rzecz sugestywnej sylwetki, która jest czytelna z każdego profilu.
Należy pamiętać, że porcelana była tylko wycinkiem działalności Naruszewicza. Od 1961 roku, pracując w Zakładzie Wzornictwa Środków Transportu IWP, mierzył się z zupełnie inną skalą. Projektował nadwozia samochodów (Warszawa 210, Star 200), skuterów (Osa), a także modele pociągów i tramwajów. Choć ze względów polityczno-gospodarczych PRL-u większość tych śmiałych projektów pozostała w fazie prototypów lub studiów, dowodzą one jego inżynieryjnego zmysłu i zrozumienia ergonomii.
W późniejszych latach (1976–1983) artysta kierował Pracownią Wzornictwa w zjednoczeniu "Predom", gdzie nadawał nowoczesny kształt przedmiotom codziennego użytku – od żelazek i miniopiekaczy, po lodówki i odkurzacze. Ta dualność – tworzenie rzeźby czystej i designu utylitarnego – buduje pełen obraz Naruszewicza jako projektanta totalnego.
Dziś, z perspektywy czasu, drobną rzeźbę ceramiczną Mieczysława Naruszewicza ocenia się nie tylko przez pryzmat jej wartości artystycznej, ale także jako doskonałą lokatę kapitału. Figurki ćmielowskie z przełomu lat 50. i 60. są jednymi z najstabilniejszych i najszybciej zyskujących na wartości obiektów na polskim rynku vintage designu.
Prace bezpośrednio sygnowane lub jednoznacznie przypisywane temu artyście cieszą się szczególną estymą kolekcjonerów, co wynika z ich niepodrabialnego dynamizmu i rzeźbiarskiego podejścia do bryły. Istotnym czynnikiem jest również sama unikatowość formy – modernistyczna stylistyka, idealnie wpisuje się w obecne światowe trendy powrotu do wzornictwa połowy wieku. Całość dopełnia kwestia pochodzenia oraz stanu zachowania obiektu. Oryginalne malatury z epoki, zwłaszcza te o geometrycznym charakterze, które dodatkowo podkreślają strukturę figury, w połączeniu z nienagannym stanem zachowania, potrafią drastycznie podnieść wartość rynkową danego egzemplarza.
Twórczość Mieczysława Naruszewicza to pomost między czystą rzeźbą a wzornictwem przemysłowym. Jego projekty charakteryzują się odważną syntezą, dynamiką ujętą w rygor formalny i głębokim zrozumieniem materiału. To właśnie ta unikalna kombinacja sprawia, że jego porcelanowe zwierzęta nie są jedynie dekoracyjnymi bibelotami, lecz autonomicznymi dziełami sztuki, które niezmiennie fascynują i stanowią pożądany obiekt dla świadomych kolekcjonerów.
Słuchaj w: