
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij okno36-latek przyznał się do przestępstwa.
Łup złodzieja był ogromny, ale sprawca nie cieszył się nim długo. Mowa o 36-latku, który w Wigilię włamał się do jednego z domów na terenie powiatu bytowskiego. Mężczyzna skorzystał z faktu, że domownicy wyjechali na wigilijne spotkanie do rodziny.
Gdy właściciele siadali u rodziny do wigilijnego stołu, sprawca korzystając z ich nieobecności wyważył okno i wszedł do wnętrza ich domu. Tam w jednym z pomieszczeń odnalazł i zabrał worki, które wypełnione były banknotami. Domownicy po powrocie widząc ślady włamania wezwali policjantów, którym przekazali, że skradziono im ponad 1 mln zł w gotówce.
Dawid Łaszcz
Mówi Weekend FM oficer prasowy KPP w Bytowie Dawid Łaszcz.
Na podstawie monitoringu oraz po pracy bytowskich kryminalnych już po niespełna dobie sprawca wpadł w ręce mundurowych. Był nim 36-letni mieszkaniec powiatu lęborskiego. Łup z włamania leżał rozrzucony w jego mieszkaniu. Mężczyzna przyznał się do dokonania przestępstwa. Wszystkie pieniądze wróciły do pokrzywdzonych. 36-latek został objęty dozorem policyjnym i ma zakaz opuszczania kraju. Grozi mu teraz do 10 lat więzienia.
Słuchaj w: