Niecałe 600 tys. zł, kosztowało wywożenie beczkowozami ścieków z Wyczech do Czarnego przez 2,5 roku. Dane przedstawił na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Czarnem prezes Przedsiębiorstwa Wodno-Kanalizacyjnego Edward Jankowski. Punkt znalazł się w porządku obrad w odpowiedzi na zarzuty o niegospodarność, jakie formułował z mównicy sejmowej poseł PiS-u Michał Kowalski.
Kwota blisko 586 tys. zł podana przez prezesa Edwarda Jankowskiego jest pomniejszona o koszty utrzymania oczyszczalni w Wyczachach, których w czasie wywozu ścieków spółka nie ponosiła.
Wszystkie związane z tą operacją koszty finansowe ponosiło wyłącznie Przedsiębiorstwo Wodno-Kanalizacyjne z własnych środków operacyjnych. Gmina Czarne nie była obciążona żadnymi kosztami, to odnośnie zarzutów, które padały w przestrzeni publicznej, że te koszty jakby obciążyły bezpośrednio gminę, co akurat nie jest zgodne z rzeczywistością.
Mówił Edward Jankowski. O ile akcja nie była finansowana wprost z budżetu gminy, o tyle z kieszeni mieszkańców już tak. W 2024 roku o przeszło jedną trzecią wzrosły opłaty za ścieki, co prezes spółki PWK tłumaczył wówczas m.in. skutkami zamknięcia oczyszczalni w Wyczechach.
Ta była wyłączona z użytku od listopada 2022 roku. Wówczas skończyło się jej pozwolenie wodno-prawne. Nie było też szans na jego przedłużenie ze względu na przekroczenia norm ścieków. Od kwietnia ubiegłego roku ścieki z Wyczech i okolicznych miejscowości są tłoczone do Czarnego nowo wybudowaną siecią. Tu trafiają do oczyszczalni, która jest na końcowym etapie rozbudowy.















